poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Królowie nie rodzą się wolni...

Nie wiadomo jak wyglądała, jaki miała charakter, co lubiła, co ją interesowało - tak naprawdę to nawet nie do końca wiadomo czy istniała... 

Świętosława, Sigrida Storrada - córka Mieszka I, siostra Boleslawa Chrobrego, królowa Szwecji i Danii, matka króla Anglii Knuta Wielkiego. Losy tej Piastówny od lat są tematem badań i dociekań historyków zajmujących się dziejami średniowiecza i związkami pomiędzy państwem Polan i północnymi królestwami. Ale oprócz naukowców postacią Świętosławy interesują się pisarze, bowiem postać królowej otacza atmosfera romantyzmu, wielkich emocji, przygody i niebezpieczeństwa.

Jedną z autorek, która postanowiła zmierzyć się z legendą Świętosławy - Sigridy jest Elżbieta Cherezińska, pisarka, której twórczość obraca się wokół czasów i miejsc w których żyła jej bohaterka - wystarczy wspomnieć cykl "Północna droga" czy powieść "Gra w kości". Historię polskiej królowej Wikingów opisuje pisarka w dwóch tomach "Harda" i "Królowa".

Swoją podróż śladami Świętosławy rozpoczynamy w Gnieźnie, gdzie spędziła dzieciństwo i skąd wyruszyła na podbój Północy - najpierw jako żona króla Szwecji Eryka Zwycięskiego, a następnie, po jego śmierci, jako małżonka Swena Widłobrodego, władcy Danii i Norwegii. Po latach Świętosława, odprawiona przez męża, wraca do Gniezna. Jednak historia jeszcze się o nią upomni - po śmierci Swena synowie wzywają matkę z powrotem do Danii, a stamtąd wraz z młodszym z nich królowa wyrusza na podbój Anglii, gdzie kończy swoją ziemską wędrówkę.

Tyle suchych, w miarę udokumentowanych, faktów stanowiących osnowę na której Elżbieta Cherezińska tka piękną, wielobarwną historię swojej bohaterki. Świętosława z powieści to kobieta o ogromnej sile charakteru, "harda pani" jak ją nazywają poddani, inteligentna i kreatywna, potrafiąca myśleć perspektywicznie, stawiająca obowiązek wobec państwa i dynastii ponad własne marzenia i pragnienia. To władczyni, która świetnie rozumie na czym polega racja stanu, która potrafi budować sojusze i która wie kiedy należy się wycofać, aby w sprzyjającym momencie uderzyć na niczego niespodziewającego się przeciwnika.

Ale to tylko jedno oblicze królowej, której nieobce były również gorące emocje i namiętności, a szczególnie wielka i nieszczęśliwa miłość do norweskiego władcy Olafa Tryggvassona - ich drogi wciąż się splatały, jednak okoliczności nie pozwoliły im się połączyć...

Książki, pomimo, że dosyć pokaźnych gabarytów, czyta się wręcz jednym tchem. To zasługa pięknego języka oraz niezwykłego talentu narracyjnego, jakim obdarzona jest autorka. Warto nadmienić, że Elżbieta Cherezińska zastosowała ciekawą koncepcję przy konstruowaniu swojej powieści - otóż świat przedstawiony na kartach książki widzimy nie tylko z perspektywy Świętosławy. Autorka dopuszcza do głosu również najważniejsze osoby w jej życiu - obydwu mężów,  synów, brata, ojca, siostrę Astrydę oraz ukochanego Olafa. Pozwala to na stworzenie pełniejszego obrazu czasów w których przyszło żyć Świętosławie.

Warto sięgnąć po tę dylogię - uczciwie jednak ostrzegam, że jeśli już zaczniecie czytać to trudno się będzie od niej oderwać. I tak sobie myślę, że jest to idealna propozycja na zbliżający się majowy weekend, szczególnie jeśli pogoda będzie nam serwować takie niespodzianki jak w czasie ostatnich dni...

1 komentarz:

  1. Ciągle jeszcze przede mną, ale może uda się podczas urlopu :)

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)