sobota, 8 czerwca 2013

5 filmów, które są moimi równolatkami

Miałam napisać o książkach, które ostatnio przeczytałam, ale coś brak weny... Zobaczyłam jednak na pewnym blogu taki ciekawy wpis i postanowiłam zrobić własne zestawienie moich filmowych rówieśników.
Zanim jednak o filmach  to parę słów o tym, co jeszcze zdarzyło się w roku 1969.
Najważniejszym wydarzeniem były oczywiście moje narodziny pewnego niedzielnego, marcowego poranka;)
A cztery miesiące później Neil Armstrong odcisnął ślad swojej stopy na Księżycu...

Dla polskiej literatury ten rok nie był zbyt łaskawy - urodziła się co prawda Katarzyna Michalak, jednak odeszli Kazimierz Wierzyński, Marek Hłasko i Witold Gombrowicz. 
Swoją premierę miały takie, klasyczne już, książki: "Ojciec chrzestny" M. Puzo, "Ubik" P.K. Dicka, "Rozmowa w katedrze" M. V. Llosy. Nagroda Nobla w dziedzinie literatury powędrowała do Samuela Becketta.

Muzyka - to przede wszystkim Festiwal w Woodstock od 15 do 18 sierpnia. W grudniu natomiast zadebiutował Michael Jackson (w rodzinnym zespole "The Jackson 5"). Skaldowie śpiewali "Cała jesteś w skowronkach" a Beatlesi "Yellow Submarine"...
Urodzili się: Jennifer Lopez, Maciej Miecznikowski, Gwen Stefani i Jay-Z. Zmarli: Grażyna Bacewicz, Krzysztof Komeda i Judy Garland.

I wreszcie film:)

Oskara dla najlepszego filmu zdobył "Nocny kowboj", jego twórca John Schlesinger otrzymał nagrodę za reżyserię, zaś w kategoriach aktorskich triumfowali John Wayne i Maggie Smith za role pierwszoplanowe oraz Gig Young i Goldie Hawn za drugoplanowe.
Zbyt wcześnie odeszli - Bogumił Kobiela, Sharon Tate, Robert Taylor i Tadeusz Kalinowski.  Natomiast swój pierwszy występ w roli uroczych bobasków zanotowali m.in. Cate Blanchett, Catherine Zeta-Jones, Jennifer Aniston, Renee Zellweger, Julie Delpy, Renata Dancewicz i Matthew McConaughey.

Dobrych filmów powstało kilka, nie wszystkie udało mi się zobaczyć, ale może jeszcze zdążę to nadrobić. A teraz wybrana piątka:



"Czyż nie dobija się koni?"
reż. Sydney Pollack

Historia ludzi biorących udział w maratonie tanecznym w czasach wielkiego kryzysu. Wstrząsający obraz samotności, braku perspektyw, upadku wartości. Zapada w umysł na zawsze.



Butch Cassidy i Sundance Kid"
reż. George Roy Hill

Zawsze lubiłam westerny, a ten jest jednym z lepszych jakie widziałam. A jeszcze do tego jeden z moich ulubionych aktorów, czyli Robert Redford. Za Newmanem nie przepadam, ale podobały mi się jego dwie role, obydwie zagrane w duecie z Redfordem właśnie - tutaj i w "Żądle" H. Gondorffa.



"Easy Rider"
reż. Dennis Hopper

Film o poszukiwaniu wolności i swojego miejsca na Ziemi. Dwaj motocykliści przemierzają Stany Zjednoczone (wcielają się w nich Peter Fonda i Dennis Hopper) z Los Angeles w kierunku Florydy. Początkowo wygląda to na świetną przygodę, jednak im dalej na wschód tym spotyka ich więcej kłopotów, a podróż staje się coraz bardziej niebezpieczna...



"Pan Wołodyjowski"
reż. Jerzy Hoffman

Tu nawet dużo pisać nie trzeba - Tadeusz Łomnicki, Magdalena Zawadzka, Jan Nowicki i Daniel Olbrychski to gwiazdy pierwszej wielkości. A i w tle też sporo świetnych kreacji aktorskich się znajdzie.
Sienkiewicz to niezwykle wdzięczny materiał dla filmowców, a ja filmy historyczne baaardzo lubię.



"Rzeczpospolita babska"
reż. Hieronim Przybył

Żeby nie było, że tylko poważne filmy w 1969 roku powstawały. Komedia o grupie wojskowych osadniczek może nie jest najwyższych lotów, ale bardzo ją lubię:) A jak spojrzeć na obsadę, to co nazwisko to gwiazda...

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że powstały wtedy jeszcze m.in. takie filmy:
  • "Wszystko na sprzedaż" A. Wajda
  • "Struktura kryształu" K. Zanussi
  • "Polowanie na muchy" A. Wajda
  • "Dzika banda" S. Peckinpah
  • "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości" R. Hunt - chyba najgorszy film o Bondzie...
  • "Zmierzch bogów" L. Visconti

9 komentarzy:

  1. "Pan Wołodyjowski" i "Rzeczpospolita babska" uwielbiam te filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Czyż nie dobija się koni" obejrzałam w dzieciństwie i bardzo mocno mną film potargał, "Easy Rider" uwielbiam, "Rzeczpospolitą babską" też bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwie pierwsze produkcje znajdują się na mojej liście filmów do obejrzenia. Muszę się w końcu zmobilizować i je zobaczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczpospolita babska, mój ukochany film poprawiający humor, oglądałam go z babcią jako dziecko, za każdym razem kiedy puszczali go w tv. Krystyna Sienkiewicz warta wszystkie pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  5. "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości" jest jednym z najlepszych filmów o Bondzie, tylko utarło się, że nie, bo gra tam Lazenby i wszyscy patrzą na całość poprzez pryzmat tego, że nie przypominał on Connery` ego.
    Moim zdaniem świetnie sobie w tej roli poradził.
    Ale pomimjając odtwórcę głównej roli, ta właśnie część miała jeden z najlepszych scenriuszy w całej serii - świetnie skonstruowaany, logiczny (!) i wciagający. Nie wspomnę już o boskiej D. Rigg, która grała kobietę Bonda. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. też urodziłam się pewnego niedzielnego, marcowego poranka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A dlaczego nie przepadasz za Newmanem ? To był cudowny człowiek i zdolny aktor :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Newman jest przystojniejszy od Redforda :)

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)