niedziela, 13 października 2013

W małym dworku i w wielkim mieście

Była sobie raz pewna Zosia. Mieszkała z tatą i starą nianią w malowniczym dworku leżącym około 40 km na południe od Krakowa. Zosia uprawiała warzywa i owoce, które sprzedawała do okolicznych i krakowskich sklepów, zaś starsi państwo byli emerytami więc jakoś sobie finansowo radzili. Niestety, rodzinną idyllę zniszczył pewien Krzysztof. Dawny znajomy rodziny, obecnie rzutki biznesmen pożyczył kiedyś ojcu Zosi znaczną sumę pieniędzy (na wykup dworku) - kilkakrotnie przekładał termin spłaty, ale wreszcie był zmuszony zażądać zwrotu pieniędzy. Boruccy nie mieli tych pieniędzy, wiec byli zmuszeni oddać dom, opuścić ukochane Różany i przeprowadzić się do Krakowa...

"Droga do Różan" oraz "Wiosna w Różanach" to cykl powieściowy, którego autorką jest Bogna Ziembicka. Na stronie domowej autorki można przeczytać, że jest krakowianką z urodzenia, filologiem z wykształcenia oraz opowiadaczką z zamiłowania. "Droga do Różan" to jej debiut, bardzo dobrze przyjęty przez czytelniczki (podobnie jak kontynuacja), aktualnie w księgarniach pojawiło się drugie wydanie w całkiem nowej szacie graficznej, na swoją premierę czeka trzeci tom cyklu pt. "Zuzanna z Różan" (premiera najprawdopodobniej w lutym 2014) a autorka pracuje nad tomem czwartym. 

Powieści pani Ziembickiej zostały przez wydawcę (wyd. Otwarte) zaklasyfikowane jako romans - w każdym razie w chodzą w skład serii wydawniczej noszącej nazwę "Otwarte dla Ciebie Romans". Pozwolę sobie mieć co do tej klasyfikacji odmienne zdanie - w powieści jest kilka wątków uczuciowych, miejscami bardzo emocjonujących, jednak historia Zosi i jej najbliższych to przede wszystkim wielowątkowa powieść obyczajowa, saga rodzinna rozgrywająca się w dwóch planach czasowych, bowiem wątki współczesne przeplatają się ze wspomnieniami pani, a właściwie panny Zuzanny Hulewicz, którą wojenne koleje losu ściśle związały z rodziną Boruckich. 

Oprócz Zosi i Zuzanny mają te powieści jeszcze jedną ważną bohaterkę - Marianna Milejko to Amerykanka polskiego pochodzenia, która kupuje dom w sąsiedztwie różańskiego dworku Boruckich. Pomimo różnicy wieku zaprzyjaźnia się zarówno z Zosią jak i panią Zuzanną, a kiedy rodzina znajdzie się w tarapatach będzie dla nich obu, a szczególnie dla Zosi, ogromną podporą i pomocą.

Zosia, Zuzanna i Marianna to  trzy kobiety, których los nie oszczędzał, ale które pomimo wszystkich przeciwności starają się patrzeć na świat z uśmiechem. Ambitne, lojalne i wierne w przyjaźni, przestrzegające zasad, pracowite i obowiązkowe, mają na szczęście również trochę wad, co sprawia, że stają się bliskie czytelnikowi - ja w każdym razie chciałabym się z nimi zaprzyjaźnić, zwłaszcza ze stąpającą twardo po ziemi, nieco cyniczną Marianną.

O ile bohaterki pierwszoplanowe są wyraziste i mówiąc potocznie "udały się autorce", o tyle ich partnerzy już tyle szczęścia nie mieli. 
Pan Borucki to człowiek bujający w chmurach, przywiązany do szlacheckiej tradycji, nie ma żadnego talentu do interesów ale nie dopuszcza do nich córki - owszem Zosia może pracować jak wyrobnik, ale decyzje podejmuje on. Mieszkający w sąsiedztwie malarz Eryk to z kolei uosobienie dobroci i poświęcenia dla ukochanej Zosi - niestety, nie może zdobyć jej uczucia i mówiąc szczerze wcale się dziewczynie nie dziwię, bo on taki trochę nudnawy jest... Najlepiej chyba wykreowany jest czarny charakter - Krzysztof Doliwa. To człowiek nastawiony na sukces, po trosze egoista wykorzystujący nadarzające się okazje, aczkolwiek nie pozbawiony ludzkich uczuć - ma wyrzuty sumienia, że odebrał Boruckim dom, bierze odpowiedzialność za swoje czyny, stara się być uczciwy wobec zakochanej w nim Zosi, nie składa obietnic bez pokrycia.

Powieści Bogny Ziembickiej przepełnione są obrazami, zapachami i smakami polskiej wsi - szczególnie tom drugi, gdzie znajduje się kilkanaście przepisów pani Zuzanny. Niestety takich wsi jak Różany już raczej się nie znajdzie. Drewniane domy ustępują miejsca betonowym klockom, zamiast warzywnych ogrodów powstają potężne szklarnie, stare grusze i jabłonie ustępują miejsca nowym drzewkom, pod którymi nijak nie można rozstawić leżaka, że o obiadowym stole nie wspomnę, a i ludzie nie mają już czasu na celebrowanie posiłków w gronie rodziny i przyjaciół...

16 komentarzy:

  1. zaliczone :)

    Oba tomy czekają na mojej półce na swój czas :) bardzo chcę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idealna książka na długi jesienny wieczór:)

      Usuń
  2. Uwielbiam te książki! Też sądzę, że to bardziej powieść obyczajowa, z wątkami romansowymi, fakt, ale jak w ogóle to wszystko posplatane!
    Pierwszą część wygrałam w jakimś konkursie, a po drugą poleciałam galopem do księgarni, by odebrać zamówienie, jak tylko się ukazała...
    Myślę, że powrócę do nich za jakiś czas, a rzadko wracam do książek tego typu, a ostatnio zresztą do żadnych.
    Z radością przyjęłam wieść, że będą kolejne tomy... O Zuzannie- wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekawi ta Zuzanna - bo te fragmenty pamiętników umieszczone w I i II tomie to jednak za mało...

      Usuń
  3. Czytałam "Drogę do Różan" i "Wiosnę w Różanach". Książki bardzo mile wspomniam i niecierpliwie czekam na kolejne powieści tej Autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem już pod koniec drugiej części i ogólnie wywarło to na mnie duże wrażenie :) Też uważam, że postacie męskie były niezbyt udane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jestem ciekawa jaki będzie Piotr Borucki...

      Usuń
  5. Mam je w planie czytelniczym:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiły mnie te książki. Jeżeli znajdę czas to chętnie się z nimi kiedyś zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam chyba ochotę na coś w tym stylu. Wydaje się w sam raz na jesienny wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedne z moich ulubionych książek. Już się nie mogę doczekać kolejnych tomów.

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)