sobota, 18 lipca 2015

Wakacyjne podróże: angielska prowincja z Anną, Wojtkiem i Martą

Anna od dwudziestu lat mieszka w Anglii. Tu znalazła pracę, wyszła za mąż, tu przeżyła niemal połowę swojego życia. Walter, jej mąż, jest wziętym lekarzem więc nie ma jakichś problemów finansowych - właściwie Anna uważa jest szczęśliwa i spełniona. Może tylko czasem żałuje, że nie dane jej było zostać matką...
Wszystko się zmienia, kiedy umiera matka Waltera. Syn nie utrzymywał z nią żadnych kontaktów, Anna jej wcale nie znała. Po zmarłej został dom w nadmorskiej miejscowości - Walter chce go jak najszybciej sprzedać, jednak żona przekonuje go, aby budynek odnowić i uporządkować, wtedy będzie można uzyskać wyższą cenę. Zbiegiem okoliczności do Anny dzwoni przyjaciółka z Polski - jej syn Wojtek z dziewczyną wybierają się na wakacje do Anglii i szukają pracy na kilka tygodni. Anna,Wojtek i Marta rozpoczynają remont, który zmieni ich dotychczasowe życie... 

Małgorzata Mroczkowska, autorka "Angielskiego lata" przez lata pracowała jako dziennikarka i reporterka. Od 11 lat meszka i pracuje w Londynie, gdzie działa na rzecz polskich rodzin zamieszkujących na stałe w Wielkiej Brytanii, założyła m.in. portal http://mumsfromlondon.com/.

Przyjazd Wojtka i Marty, kilkutygodniowy pobyt w domu teściowej, znajomość z mieszkającą nieopodal Margaret staną się dla Anny przełomowym momentem w życiu. Dopiero z dala od Waltera i londyńskiego mieszkania dotrze do niej, że tak naprawdę niewiele wie o swoim mężu, że ich małżeństwo, chociaż zgodne i udane, nie do końca ją satysfakcjonuje.
Pomiędzy Anną i Wojtkiem tworzy się swoista relacja oparta na wzajemnej fascynacji. Pobyt pod jednym dachem, wspólna praca, odpoczynek, spacery i wyprawy nad morze zbliżają ich do siebie, tym bardziej, że związek Wojtka i Marty przechodzi kryzys...

"Angielskie lato" ma w sobie wiele cech antycznego dramatu - jedność czasu, miejsca i akcji, zaledwie kilka postaci, z których każda jest na swój sposób tragiczna i naznaczona cierpieniem. Każda decyzja podejmowana przez Annę, Martę czy Wojtka ma wpływ na pozostałych, a bohaterom pozostaje jedynie wybór: unieszczęśliwić siebie czy innych.
Książka Małgorzaty Mroczkowskiej pomimo tytułu i nieco romantycznej okładki nie jest kolejnym letnim czytadłem. Jest w niej co prawda nostalgia i typowy dla Anglików "spleen", ale fabuła do najlżejszych nie należy. Emocje, którymi targani są bohaterowie w jakiś sposób udzielają się czytelnikowi - to on musi zdecydować po której jest stronie. I podobnie jak w przypadku bohaterów może tylko wybrać mniejsze zło...

2 komentarze:

  1. O! Z mojego wydawnictwa. ;-)

    Chociaż nie moja bajka, nie moja...

    Pzdr

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)