piątek, 7 września 2012

O czytaniu Wieszcza słów kilka...

Na jutro w kilkunastu polskich miastach zaplanowane jest głośne czytanie  naszego eposu narodowego, mianowicie "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza. Akcja odbywa się według pomysłodawców w dwusetną rocznicę wydarzeń opisywanych w poemacie - tu na samym początku mamy nieścisłość - 10 ksiąg opowiada o wydarzeniach lata 1811 roku natomiast dopiero dwie ostatnie toczą się wiosną 1812 roku, czyli ten wrzesień 2012 to żadna rocznica jest... 
Ale nie czepiajmy się szczegółów, bo pomysł zacny jest - zobaczymy jak będzie z jego wykonaniem:)

Jako, że jutro sobota, czyli dzień wolny od zajęć lekcyjnych w moim gimnazjum takowe czytanie miało miejsce dzisiaj, za co chwała moim koleżankom polonistkom, które przekonały resztę nauczycieli do zbiorowej lektury. Czytanie odbywało się w klasach, bo spęd ogólnoszkolny prędko by się wymknął spod kontroli a nad klasą jest człowiek w stanie zapanować;) I tak przez 5 lekcji szkoła rozbrzmiewała trzynastozgłoskowcem w mniej lub bardziej profesjonalnym wykonaniu, część młodzieży słuchała, część robiła samolociki, niektórzy udawali, że ich nie ma, żeby tylko nie dostąpić zaszczytu bycia lektorem a inni przysypiali w kąciku w błogim zadowoleniu, że oto bezstresowo mija matematyka, fizyka, angielski (wybrać właściwe)  i nie dość, że nie pytają to jeszcze nic nie będzie zadane:)
Cóż nie jestem naiwna i nie wierzę, że nagle połowa moich uczniów zapłonie ogniem nieprzemijającej miłości w stosunku do wieszcza Adama i jego najsłynniejszego dzieła, ale jeśli chociaż kilkoro pokusi się o przeczytanie poematu w całości to już będzie ogromny sukces...

Przy okazji tak sobie pomyślałam o sensowności tego typu działań - czy to rzeczywiście wpłynie na kogoś, zachęci w jakiś sposób, skłoni do przemyśleń czy tylko będzie kolejną rozdmuchaną akcją. Pamiętam, na ubiegłorocznych krakowskich Targach Książki miała być zrealizowany podobny projekt z czytaniem Miłosza bodajże. I co? Ano nic... Ja w każdym razie zupełnie nie wyłapałam tej chwili z prozaicznego powodu - zerowe nagłośnienie... W sensie technicznym, bo medialnie to i owszem nagłośnione było. I nawet później z niejakim zdziwieniem czytałam sprawozdania jak to się akcja wspaniale udała...

Jako że bardzo lubię "Pana Tadeusza" i dosyć często do niego wracam mam nadzieję, że plany uda się zrealizować. Czego organizatorom serdecznie życzę:)


17 komentarzy:

  1. Oj, może jestem zramolały, ale uwielbiam "Pana Tadeusza"!

    OdpowiedzUsuń
  2. A "XIII Księgę" też będą czytać?

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się przeciągnie do późnych godzin nocnych to kto wie...

      Usuń
  3. Też jestem zramolała, uwielbiam Pana Tadeusza, a im starsza jestem, tym więcej rozumiem. Myślę, że do takich lektur trzeba dorosnąć. Wiele trzeba też samemu przeżyć. Płakałam jak mops czytając słowa:

    "O tem że dumać na paryskim bruku,

    Przynosząc z miasta uszy pełne stuku,

    Przeklęstw i kłamstwa, niewczesnych zamiarów,

    Za poznych żalów, potępieńczych swarów!

    kiedy sama się na paryskim bruku znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to mądra książka jest. Jeden z moich ulubionych cytatów brzmi:

      "Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
      Ja z synowcem na czele i jakoś to będzie"

      Jak myśmy się nic przez te 200 lat nie zmienili...

      Usuń
    2. Oj, my się absolutnie nie zmieniamy. Fraszki Kochanowskiego są na to najlepszym dowodem:)

      Usuń
  4. Pamiętam, jak ś. p. Eligiusz Szymanis na jednym ze swoich wykładów, już po tym, jak zaskoczył mnie stwierdzeniem, że coś takiego jak polski romantyzm w ogóle nie istniało, stwierdził jeszcze, że "Pana Tadeusza" powinni czytać studenci polonistyki, a nie uczniowie gimnazjum czy liceum.
    Zgadzam się z tym bezwzględnie.
    Istnieje dla mnie coś takiego jak literatura, nazwijmy ją, elitarna i tenże utwór Mickiewicza do niej właśnie należy.
    Nie każda książka jest dla każdego, a czytanie wieszcza pomiędzy fruwającymi samolocikami uważam za profanację.
    Więc akcja chyba mi się nie podoba.
    Kto ma odkryć Mickiewicza, sam to zrobi - prędzej czy później.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja już tak bardzo PRL-u nie pamiętam, więc idea mi się podoba, zwłaszcza że akurat jakiś czas temu wróciłam do tej lektury. i owszem, inaczej ją teraz rozumiem, bardziej się delektuję ;)
    a skoro tu są ludzie, co lubią książki, to zapraszam do mnie na niespodziankę: http://wiecej-slonca.blogspot.com/2012/09/rocznicowe-ksiazkowe-candy.html?showComment=1347054528482#c5737916164129780621

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę,że do miłości do Pana Tadeusza trzeba dojrzeć.Nie pałałam do niego sympatią gdy byłam w szkole przeczytałam,bo musiałam.Natomiast po trzydziestce,jako dorosła osoba usiadłam,przeczytałam i pokochałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem jest to wspaniały pomysł na zapoznanie ludzi z dziełem Mickiewicza. Książkę nie raz interpretowałam na lekcjach języka polskiego, ale to nie oddaje powagi tej książki. Któregoś dnia muszę sama usiąść i w zaciszu doczytać książkę do końca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękno Pana Tadeusza przemówiło do mnie dopiero kiedy obejrzałam ekranizację. Przemówiło na tyle, że z własnej i nieprzymuszonej woli wróciłam do lektury. Natomiast co do akcyjności tego typu przedsięwzięć jestem nastawiona sceptycznie, jeśli jedna nauczycielka wpadłaby na taki pomysł i zrobiono to kameralnie, w odpowiednim otoczeniu mogłoby to być ciekawe przeżycie, jeśli nie dla wszystkich, nie większości, to choć kilkorga uczniów, a taka masówka rozdmuchana dla potrzeb mass mediów ... ktoś zbierze pochwały, komuś uścisną dłoń, a większość uczniów zamiast polubić może znielubić Mickiewicza. Bo do tego pisarza trzeba dojrzeć, a nie każdy dojrzewa w liceum, czy gimnazjum.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może i ja poczytam. A co!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Serdecznie zapraszam do zabawy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga :)

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam i jeśli nie będę zmuszona to nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)