wtorek, 4 września 2012

Jak z małej Agathy Miller wyrosła wielka Agatha Christie

Na początku chciałam bardzo serdecznie podziękować 
wszystkim razem i każdemu z osobna za miłe słowa, 
które pojawiły się pod wczorajszym postem:)
Kochani jesteście:)


Czytając biografię jakiegoś twórcy szukam w niej czegoś co stało się inspiracją do tworzenia przez nich takich a nie innych dzieł. Tak było również w czasie lektury "Autobiografii" znakomitej brytyjskiej pisarki, niekwestionowanej Królowej Kryminału czyli Agathy Christie. Ciekawa byłam co ją skłoniło do pisania o różnej maści morderstwach - nawet dzisiaj większość autorów tego typu literatury to mężczyźni, a co dopiero w latach międzywojennych, kiedy pisarka debiutowała. 

Mała Agatha Miller była najmłodszym dzieckiem w rodzinie, miała brata i siostrę sporo od siebie starszych, mieszkała w dużym domu z ogrodem w Torquay, w hrabstwie Devon. Szczęśliwe dzieciństwo przerwała przedwczesna śmierć ojca, jednak matka zadbała o staranne wychowanie i wykształcenie córki, oczywiście zgodnie z wiktoriańskimi standardami. W czasie I wojny światowej pracowała przez pewien czas jako technik farmacji, zetknęła się wtedy z rozmaitymi truciznami - zdobytą wtedy wiedzę wykorzystała w swojej późniejszej pracy literackiej. W czasie wojny wyszła też po raz pierwszy za mąż za lotnika, Archibalda Christiego - małżeństwo przetrwało 14 lat i zakończyło sie rozwodem w 1928 roku. Dwa lata później pisarka zawarła drugie małżeństwo z archeologiem Maxem Mallowanem - ten związek okazał się bardziej udany i trwał do śmierci pisarki w 1976 roku.

Jeśli wierzyć wspomnieniom lady Agathy to jej kariera rozpoczęła sie przez przypadek - założyła się z siostrą, że napisze i opublikuje powieść kryminalną. Tekst powstał dosyć szybko, trochę dłużej trwało znalezienie wydawcy, ale w końcu książka "Tajemnicza historia w Styles" ujrzała światło dzienne, okazała sie sukcesem, a jej bohater, belgijski detektyw Hercules Poirot przebojem zdobył sobie miejsce wśród najbardziej rozpoznawalnych bohaterów literackich. 

Z autobiografiami najczęściej jest tak, że autor pisze o tym co według niego jest najważniejsze, niektóre fakty tylko sygnalizuje, a o części spraw nawet nie wspomina. Agatha Christie nie jest tu wyjątkiem - bardzo dużo pisze o swoim dzieciństwie, szczegółowo omawia kłopoty z nianiami swojej córki Rozalind, ekscytuje się sukcesami naukowymi swojego drugiego męża - natomiast nawet jednym słowem nie wspomina o swoim tajemniczym zniknięciu, które miało miejsce w 1926 roku. A to tylko jeden przykład wybiórczego potraktowania własnej historii.
Ale z drugiej strony trzeba przyznać autorce, że stworzyła bardo ciekawą i wciągającą książkę.Ukazała w niej swoje ogromne poczucie humoru, dystans do własnej osoby a także podzieliła się swoimi marzeniami, planami, przemyśleniami o ludziach i życiu. Wyłania się z tej książki obraz niezwykle ciepłej, rodzinnej, nieco nieśmiałej kobiety, matki, żony, gospodyni domowej, która przy okazji jest jeszcze pisarką.

To jedna z tych książek, które na początku przerażają swoimi gabarytami ale kiedy już zacznie się ją czytać to nie wiadomo kiedy lektura się kończy:)
Zdecydowanie polecam.

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam powieści tej autorki. Chętnie przeczytam jej biografię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mi narobiłaś ochoty na tę książkę. Zaczynam właśnie swoją przygodę z kryminałem i chciałam się wcześniej czegoś dowiedzieć o autorce. Teraz już wiem z czego się dowiem:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Znakomita! I tyle w temacie. :)
    Z biografii poleciłabym jeszcze "Nieprzeminęło z wiatrem"

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię książek Agathy ale jej autobiografia jest jedną z moich ulubionych książek:) Miała niesamowicie ciekawe życie. A najbardziej zazdrposzczę jej męża archeologa i wyjazdów na wykopaliska razem z nim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli to zniknięcie było wynikiem załamania nerwowego- to nic dziwnego, że nie wspomina. Jeśli było chwytem reklamowym- to tym bardziej:).
    A książka - wyczesana:).
    P.S. Spóźnione gratulacje).

    OdpowiedzUsuń
  6. raczej nie sięgam po biografie, ale chyba w tym wypadku zrobiłabym wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Tobie właśnie znalazłam prezent urodzinowy dla siostry, fanki Agathy :-) A jak już przeczyta to sama podkradnę, bo zapowiada się naprawdę ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nabyta czeka na swoja kolejke

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bardzo mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie przeczytam autobiorafię pani Agathy, jednak najpierw muszę sięgnąć po jakiś jej kryminał w końcu... ;)

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)