sobota, 20 sierpnia 2011

TOP10 - książka dla nastolatka




Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć lektur obowiązkowych każdego nastolatka!


Coraz trudniejsze zadania stawia Klaudyna... Jako, że 13 lat miałam już baaardzo dawno temu (większości blogerów nie było pewnie jeszcze na świecie nawet) więc dosyć długo zastanawiałam sie jaki zestaw książek dla nastolatka zaproponować - przecież w czasach mojej młodości nie było ani Harrego Pottera ani Belli Swan... Klaudyna dała mi wolną rękę - mogłam wybrać współczesne książki, które według mnie powinien przeczytać młody człowiek lub wygrzebać z otchłani pamięci coś co sama czytałam i co mogłoby przypaść do gustu dzisiejszym nastolatkom. Po namyśle wybrałam to drugie rozwiązanie... Pominęłam w tym zestawieniu książki takie jak "Ania z Zielonego Wzgórza", "Mały książę" czy "Kamienie na szaniec" - nie dlatego, że ich w młodości nie czytałam - powodem jest fakt, że znajdują się na dzień dzisiejszy w kanonie lektur szkolnych więc młodzież prędzej czy później, z większym lub mniejszym zapałem będzie musiała po nie sięgnąć...
A więc ruszajmy w przeszłość:)

"Godzina pąsowej róży" Marii Kruger - historia Andy, dziewczyny żyjącej w latach 60-tych XX wieku, która przez przypadek przenosi się o 80 lat wstecz. Zderzenie sposobu życia, postępowania i obyczajów z drugiej połowy XX i końca XIX wieku prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Przez dość długi okres czasu marzył mi się taki skok w przeszłość...
To jedna z wielu książek tej autorki czytana przeze mnie i moje koleżanki - bo to zdecydowanie dziewczyńska lektura jest:)




"Kwiat kalafiora" Małgorzaty Musierowicz - to pierwsza książka tej autorki jaką przeczytałam i według mnie najlepsza. Gabrysia Borejko jest ode mnie kilka lat starsza, bliżej mi wiekowo do młodszych Borejkówien, ale to ona jest moją ulubioną bohaterką tego cyklu. Książki są pełne ciepła, humoru i specyficznej atmosfery. Większość osób, które chociaż raz trafiły do domu przy ulicy Roosevelta na poznańskich Jeżycach wraca tam regularnie i śledzi losy kolejnych pokoleń... O rany, Gabrysia jest już przecież babcią...




"Ludzie jak wiatr" Krystyny Siesickiej - mniej popularna niż "Zapałka na zakręcie" i "Jezioro osobliwości" ale godna polecenia. Dziennikarz przyjeżdża do znajomej leśniczówki, żeby tam odpocząć i w spokoju popracować nad książką. Przez przypadek staje się świadkiem rodzącego się pierwszego uczucia i niszczących go nieporozumień. Wspaniała książka o dorastaniu, szukaniu siebie i przyjaźni. Jest też wątek sensacyjno - kryminalny...





"Pan Samochodzik i templariusze" Zbigniewa Nienackiego - najpierw obejrzałam serial na motywach tej powieści ze Stanisławem Mikulskim w roli pana Tomasza a dopiero później sięgnęłam po książkę. Przeczytałam zresztą (a później zakupiłam) cały cykl. To książki przygodowo-podróżnicze z elementami historii (ale bez przesady). A chyba każdy młody człowiek ma taki okres w życiu kiedy marzą mu się przygody, poszukiwanie skarbów, śledzenie przestępców...

"Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" Edmunda Niziurskiego - nie ma chyba wśród moich rówieśników osoby, która nie czytałaby przynajmniej jednej książki tego autora. Niesamowite przygody i awantury w które wplątywali się jego bohaterowie, swoisty język po którym nawet nie widząc okładki można było rozpoznać książkę Niziurskiego to pozostało w mojej pamięci. Pechowy Marek Piegus, detektyw Hipolit Kwass, przestępcy Wieńczysław Nieszczególny, Albert Flasz i Teofil Bosman, mozna by jeszcze długo wymieniać oryginałów którzy czekają na czytelnika na kartach tej książki.


"Szaleństwa panny Ewy" Kornela Makuszyńskiego - tu miałam trudny wybór, bo jeszcze kilka innych książek tego autora darzę sympatią. Wybrałam tę książkę, bo jest wręcz przeładowana optymizmem i dobrymi emocjami. Ewa Tyszowska to nastolatka żyjąca w międzywojennej Warszawie. jej tato jest światowej sławy mikrobiologiem, który w związku z pracą musi wyjechać na rok do Chin. Ewą opiekuje się sąsiadka, która nie rozumie dziewczynki i zwyczajnie jej nie lubi. Ewcia postanawia uciec z domu... Jak to u Makuszyńskiego - beczka śmiechu ale i łezka też się w oku zakręci...


"Tajemnica Abigel" Magdy Szabo - to również powieść o dojrzewaniu ale osadzona w bardzo trudnych czasach. Główna bohaterka, 14-letnia Gina Vitai to córka oficera armii węgierskiej. Jej pozbawione trosk życie kończy się w 1943 roku - ojciec wywozi ją z Budapesztu na prowincję i instaluje na pensji imienia biskupa Matuli. Gina nie wie czym spowodowana jest decyzja ojca, nie chce się przystosować do rygorystycznych warunków na pensji ani nie potrafi porozumieć się z koleżankami. Szybko okazuje się, że to zaledwie początek jej kłopotów i dopiero zaczyna jej grozić prawdziwe niebezpieczeństwo... Jedyna szansa to pomoc tajemniczej Abigel...


"Tajemnica zielonej pieczęci" Hanny Ożogowskiej - to też jedna z bardziej lubianych autorek z czasów mojej wczesnej młodości. Jej książki pełne humoru i prześmiesznych przygód osadzone były najczęściej w polskiej szkole lat 70-tych gdzie uczniowie nosili granatowe fartuszki z białym kołnierzykiem, dyżurny na początku lekcji składał meldunek nauczycielowi, na przerwach dziewczyny skakały "w gumę" a chłopcy grali w "zośkę" - dla mnie to książki szczególne bo ja do takiej szkoły chodziłam. Ta akurat książka opowiada o grupie przyjaciół z pewnej warszawskiej podstawówki, którzy przez przypadek wplątują się w grupę chuliganów i jak próbują się z niej wyplątać...


"Tajemnicza wyspa" Juliusza Verne'a - przeczytałam większość książek tego prekursora literatury fantastyczno-naukowej. I jakoś najbardziej zapadła mi właśnie w pamięć ta książka stanowiąca zamknięcie "Trylogii morskiej" w skład której wchodzą jeszcze "Dzieci kapitana Granta" oraz "20000 mil podmorskiej żeglugi". Przygody pięciu rozbitków czytałam z zapartym tchem. Wyspa dostarczyła im pożywienie oraz bogactwa mineralne z których potrafili skorzystać - wszak Cyrus Smith, jeden z rozbitków jest inżynierem.  Na dokładkę wokół wyspy zaczynają się dziać jakieś dziwne rzeczy a nieuchwytny "ktoś" obserwuje naszych bohaterów i w krytycznych momentach spieszy z pomocą...



"Zwyczajne życie" Joanny Chmielewskiej - to nie była pierwsza książka tej autorki, bo jakoś tak najpierw trafiłam na jej "dorosłą" książkę - było to "Wszyscy jesteśmy podejrzani". Przygody Tereski i Okrętki poznałam dopiero później... Dwie młode dziewczyny trafiają na trop przestępczej afery i próbując pomóc organom ścigania wprowadzają masę zamieszania i wpadają w potężne kłopoty. Jest też pewien przystojny milicjant...




Dopiero teraz zauważyłam, że osiem książek z tej 10-tki to książki polskich autorów. I tak sobie myślę, że to chyba dowód na to, że w latach 60-tych i 70-tych (bo z tego okresu w większości pochodzą te książki) powstawało sporo dobrej literatury dla dzieci i młodzieży oraz, że było wtedy grono świetnych pisarzy tworzących dla tych grup wiekowych. A dzisiaj? Jakoś mi się tylko Rafał Kosik kojarzy...

16 komentarzy:

  1. Z tych, które wymieniłaś, czytałam jedynie "Szaleństwa panny Ewy", "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" i "Kwiat Kalafiora". Ta ostatnia podobała mi się najbardziej. Wtedy jakoś potrafiłam wczuć się w nastrój tej opowieści, późniejsze jakoś nie przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany, jak ja kocham 'Godzinę pąsowej róży'! Nawet ostatnio zaczajam się na nią na Allegro, żeby sobie sprawić na własność :) Mama poleciła mi tę książkę dawno temu i od razu się w niej zakochałam... :)

    Nienackiego pragnę nadrobić - w ogóle nie znam tego pana, aż wstyd. Na Chmielewską również mam ochotę - bardzo ceniona autorka, której też jeszcze nie poznałam...

    Verne'a baaaardzo nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, jakoś wypadła mi z głowy "Godzina pąsowej róży"! Mi też bardzo podobała się ta książka. Pan od polskiego mnie do niej zachęcił ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki przeczytane czasem przed wiekiem nastu lat, ale były i są do nich powroty. A co "Tajemnicy Abigail" pamiętam serial oparty na tej książce - też świetny

    OdpowiedzUsuń
  5. Oprócz Tajemnicy Zielonej pieczęci znam i uwielbiam wszystkie. Też bym je poleciła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jestem dziwna bo Marka Piegusa i Szaleństwa Panny Ewy znam z TV.
    "Pan Samochodzik.." i "Kwiat kalafiora" znam tylko z tytułów ale nic więcej. A o reszcie książek nawet nie słyszałam. To wstyd?

    OdpowiedzUsuń
  7. Aleey - bo z Musierowicz jest tak jak z Chmielewską - te starsze książki są zdecydowanie lepsze...

    Futbolowa - czyli moje propozycje trafiły (przynajmniej w części) w Twój gust i bardzo mnie to cieszy:)

    Taki jest świat - ja też pamiętam ten serial z Agnieszką Krukówną w roli Giny:)

    Kasia.eire - bo my jedno pokolenie jesteśmy:O)

    Książkoholiczka - jaki wstyd? To książki, które ja czytałam jako nastolatka na początku lat 80-tych. To takie trochę inne propozycje - bo nie tylko najnowsze książki są wartościowe i ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny zestawik. Oprócz Chmielewskiej (dlaczego ja się nie mogę do niej przekonać!) czytałam wszystko. Ckliwie mi się zrobiło:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja też się do tego pokolenia zaliczam - oczywiście wszystkie te książki, które wymieniłaś czytałam i kochałam je ogromnie. "Tajemniczą wyspę" baaaardzo. Bez Tereski i Okrętki nie mogłam żyć. No i w ogóle... świetne wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkowiec - bo Chmielewska zalicza się do grona tych autorów, których albo pokochasz od pierwszego wejrzenia albo ich znielubisz... też od pierwszego wejrzenia:)

    Beatrix73 - dziękuję:)

    Futbolowa - to może się dasz namówić na lekturę tych książek z powyższej 10-tki, których jeszcze nie znasz?

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba będę kiedyś musiała przeczytać parę rzeczy z Twojej listy. Tak dla samej siebie żeby zobaczyć czy faktycznie będą warte polecenia moim dzieciom

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkohiliczka - to jak coś z tej listy przeczytasz koniecznie się pochwal:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo, Niziurski się pojawił. Jak byłem młodszy to zaczytywałem się w jego powieściach. Za najlepszą do tej pory uważam "Pięć melonów na rękę", polecam jak ktoś jeszcze jej nie czytał. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspomnień urok - czytałam większość. Ale ma pytanie kto pamięta książkę o przygodach dziewczyny, której rodzice się rozwodzą, jedzie na Węgry do ojca na wakacje i jest tam wierszyk "kocha , lubi, szanuje....". Niestety nie pamiętam ani tytułu ani autora - pomóżcie. Pozdrawiam Lucyna

    OdpowiedzUsuń
  15. Do tej listy dołączyłbym jeszcze książkę William Wenton.Instytut szefrów!Mega ciekawa i wciągająca ksiązka przygodowa;)

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)