środa, 21 stycznia 2015

Babcie i dziadkowie w literaturze

Tak tylko przypominam - jeszcze kilka dni trwa konkurs, w którym można zgarnąć 4 książki (praktycznie nowe, wszystkie wydane w 2014 roku) - zapraszam TUTAJ.

Dzisiaj jest jedno z najmilszych świąt - Dzień Babci, a jutro swoje święto obchodzić będą Dziadkowie. I z tego powodu kilka literackich portretów dzisiejszych i jutrzejszych BOHATERÓW.
Spis całkiem subiektywny, ale może kogoś zainspiruje do lektury :)



Najbardziej chyba znani literaccy dziadkowie - Mila i Ignacy Borejkowie.
Ach, spróbować rosołu babci Mili, a z dziadkiem Ignacym porozmawiać o klasykach :)



Helena Bieniecka pieszczotliwie zwana Lalą
Babcia Jacka Dehnela, bohaterka jego powieści "Lala"



Jeanne, babcia młodej dziennikarki Jade
Bohaterka powieści "Babunia", której autorką jest Frederique Deghelt



Co prawda nie ma swoich dzieci, ani tym bardziej wnuków, ale w  zestawieniu znaleźć się musiała.
Babunia Jagódka rządzi :)



Dziadziuś co prawda przypisany jest do Britty i Anny, 
ale kochają go wszystkie dzieci z Bullerbyn.



Tytuł tej powieści może mylić - Polikarp Białopiotrowicz,
tytułowy "Straszny dziadunio" powinien was zaskoczyć :)



Kto zna tę rodzinkę, ten przyzna mi rację, że dziadek Hogben to jest Ktoś :)
Znam tylko kilka opowiadań o Hogbenach, ale postaram sie poznać resztę, bo warto :)



A to jedna z nielicznych niesympatycznych literackich babć.
Na szczęście Jana Stuart nie dała się babce Kennedy

To moje typy. A może ktoś z Was ma inne propozycje? Chętnie poznam kolejne babcie i dziadków :)

26 komentarzy:

  1. No oczywiście Babunia z "Babuni" Bożeny Niemcovej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej nie znałam. Dziękuję za podpowiedź :)

      Usuń
  2. Nie wiem czy się kwalifikują bo przecież starsze panie nie były spokrewnione z głównymi bohaterami "Babcia na jabłoni" Lobe i "Bzowa babuleńka" Andersena, no i można jeszcze dorzucić babcię z "Królowej śniegu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Babcię na jabłoni" czytałam w dzieciństwie. Teraz chciałam to podrzucić synkowi, ale nigdzie znaleźć nie mogę :(
      A babcie u Andersena są kochane - jeszcze dołożę babcię z "Dziewczynki z zapałkami".

      Usuń
  3. Szkoda, że ja już od wielu lat nie mam babuni... Zostają mi tylko te z książek. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam "Duży zeszyt", tam chłopcy bliźnięta oddani przez matkę spędzają czas u Babki..., to inna babcia niż te opisane przez Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam tylko na razie znam "Dzieci z Bulerbyn", ale za Dehnela się wezmę na sto procent!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Moja babcia czarownica" - urocza książka z dzieciństwa, do dziś mam na półce.
    http://mcagnes.blogspot.com/2010/01/moja-babcia-czarownica-jan-edward.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej książki, ale może z Piotrkiem nadrobimy tę zaległość :)

      Usuń
  7. "U tatusiowej mamy" - bardzo urocza książka o chłopcu, który jedzie do babci po wypadku mamy, która musi przejśc długo rekonwalescencję w szpitalu. Nawet moje najstarsze dziecko, ograniczające własne lektury tylko do tych szkolnych, niestety (no, chyba, ze ktoś mu czyta na głos. Wtedy chętnie i co innego) przeczytał i oczy mu wilgotniały, jak twierdził :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny ciekawy trop. Dziekuję :)

      Usuń
  8. "Lala" Dehnela była niesamowita.
    My zrobiłyśmy mydełka z prezencie dziadkom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrek przez dwa popołudnia tworzył laurki :)

      Usuń
  9. Ja tak dawno czytałam książki dla dzieci a nawet dla młodzieży, że jakoś żadna babcia mi na myśl nie przychodzi, ale w "Małym lordzie", którego czytałam mnóstwo występuje dziadek małego bohatera książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, o tym dziadku zapomniałam. A przecież się znamy :)

      Usuń
  10. Ja w dzieciństwie uwielbiałam "Naszą babcię" Ilse Kleberger - jedna z najwspanialszych babć literackich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i kolejna książka, której nie znam :(

      Usuń
  11. Ciabcia u Szczygielskiego i Babcia Weatherwax :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczygielskiego jeszcze nic nie czytałam
      Pratchetta z kolei coś tam czytałam, podobało mi się i to nawet bardzo, ale do czarownic jeszcze nie dotarłam. Obiecuję nadrobić ;)

      Usuń
  12. Nana z książek Jamesa Pattersona :) Uwielbiam kobietę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź - będę się za nią rozglądać :)

      Usuń
  13. Dziadkowie Borejkowie to najlepsi literaccy dziadkowie. Uwielbiam i zawsze chętnie do nich wracam, do ich mieszkania przy Roosvelta 5 :))

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)