niedziela, 18 września 2011

TOP10 - najpiękniejsze historie miłosne






Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dzisiaj przyszła kolej na 10 najpiękniejszych historii miłosnych.



Arwena i Aragorn

Miłość trudna bo wojenny czas uczuciom nie sprzyja. A jeśli dodamy do tego, że ludzie i elfy to całkiem odmienne światy...


Elizabeth Bennet  
i Fitzwiliam Darcy

Chociaż niemal wszystko ich dzieliło to kiedy odłożyli na bok dumę (pan Darcy) i uprzedzenie (Lizzy) okazało się, że są dla siebie stworzeni...


Eve Dallas i Roarke

Jak może się skończyć spotkanie nowojorskiej policjantki i najlepszego hakera we wszechświecie? Nora Roberts w serii futurystycznych kryminałów, które publikuje pod pseudonimem J.D. Robb stawia na uczucie. A że i Eve i Roarke wiele w życiu przeszli to więź, która powstaje między nimi jest niezwykle silna.


Helena Kurcewiczówna  
i Jan Skrzetuski

Ech, Sienkiewicz to umiał pisać o miłości... A jakoś najładniej mu to wyszło w "Ogniem i mieczem".


Jennifer Cavilleri i Oliver Barrett IV

Nie wyobrażam sobie tego zestawienia bez bohaterów mini-powieści Ericha Segala "Love story".I nawet nie przeszkadzają mi wyjątkowo nietrafieni odtwórcy głównych ról w filmowej wersji utworu...


Joanna Stirling 
i Edward Redfern

Bohaterów "Błękitnego zamku" początkowo łączy przyjaźń, która z czasem zmienia się w głębsze uczucie.


Justyna Orzelska 
i Jan Bohatyrowicz

 Miłość ponad podziałami klasowymi i mezalians który ma ogromne szanse uszczęśliwić dwoje ludzi. Kolejna para udowadniająca, że prawdziwe uczucie poradzi sobie ze wszystkimi przeciwnościami. 
A niektórzy twierdzą, że "Nad Niemnem" jest nudne...


Madeline Fabray i Orry Main

Bohaterowie sagi "Północ Południe" Johna Jakesa poznali się i pokochali niemal w  przeddzień wojny secesyjnej. I tak jak w przypadku innych wojennych miłości ich uczucie zostało wystawione na ogromną próbę...


Małgorzata i Mistrz

Małgorzata dla swojego ukochane jest gotowa na wszystko. Nawet na pakt z Szatanem.


Marysia Wilczurówna 
i Leszek Czyński

Niech będzie, że "Znachor" Tadeusza Dołęgi - Mostowicza to nie jest literatura ambitna. Niech będzie, że to powieść dla służby domowej. Co nie zmienia faktu, że szalenie mi się ta książka podoba...

11 komentarzy:

  1. Dopisuję -
    Lucy i George'a z Pokoju z widokiem,
    Gabriela i Betsabę ze Z dala od zgiełku,
    Aomame i Tengo z 1q84
    Eleonor i Edwarda z Rozważnej i romantycznej
    Adę i Inmana ze Wzgórza Nadziei (koniecznie muszę przeczytać)
    No i Jane i pana Rochestera z Jane Eyre

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale miłośnie się zrobiło! I od lat się nic nie zmienia w temacie, bo ile książek jest bez romantycznego wątku? Oczywiście wolę te "raz na całe życie".:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Justyna i Jan też są na mojej liście :)A Marysia
    i Leszek ze "Znachora" - to była dopiero miłość!

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje zestawienie przypomniało mi o ilu historiach zapomniałam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyną parę jaką znam to Mistrz i Małgorzata ;)
    O reszcie muszę poczytać xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokornie przytakuję co do Mistrza i Małgorzaty :) Historia z żółtymi kwiatami była piękna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy bardzo podobny gust. Szkoda, że top10 to tylko 10 pozycji bo Mistrz i Małgorzata oraz Północ południe chętnie bym dodała. P.S. "Nad Niemnem" dla mnie jest nudne :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie zgadzam się co do większości ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze chętnie dodam Barbrę Streisand i Nick'a Nolte z "Księcia przypływów" i "Co się wydarzyło w Madison County" wersję i książkową, i filmową.
    Ale wszystkie Twoje propozycje są idealne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając "Ogniem i mieczem" zastanawiałam się jak Helena mogła wybrać papierowego i bezpłciowego Srzetuskiego,zamiast pełnokrwistego i namiętnego Bohuna. ( czytałam to w V klasie SP :)). Dopiero dzięki adaptacji filmowej, nadaniu ludzkich cech Skrzetuskiemu przez grającego go Żebrowskiego, byłam w stanie Helenę częściowo zrozumieć . Ale Bohuna żal

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)