czwartek, 18 lipca 2013

Sojusz policjantki z mafiozem? Jeśli w dobrej sprawie...

Eduard Pietrowicz Denisow to człowiek, który wie czego chce i potrafi swoje plany wprowadzać w życie. W jego Mieście gospodarka jest stabilna, nie ma walki gangów a administracja jest stała i niezmienna. Co prawda Denisow traktuje Miasto niemal jak swoją prywatną własność, ale mieszkańcy są zadowoleni, nie ma bezrobocia ani drożyzny, ulice są czyste i bezpieczne czyli coś jakby raj na ziemi. Niestety, ktoś próbuje zamienić go w piekło...

"Gra na cudzym boisku" to kolejna książka Aleksandry Marininy, której bohaterką jest Anastazja Kamieńska. Tym razem Nastia zostaje "wyrwana" ze swojego naturalnego środowiska - wyjeżdża do luksusowego sanatorium "Dolina", znajdującego się w Mieście Denisowa, aby podratować nadwątlony kręgosłup. Przed południem poddaje się różnego rodzaju zabiegom a po południu zajmuje się tłumaczeniem angielskiego kryminału na język rosyjski. Z tego też powodu początkowo wszyscy uważają ją za tłumaczkę. Nastia dosyć szybko odkrywa, że w "Dolinie" dzieje się coś dziwnego, ale ponieważ jest tu na urlopie nie zawraca sobie tym głowy. Do czasu kiedy zostaje zamordowany pewien mężczyzna, z którym Kamieńska rozmawiała kilka minut wcześniej...

Już w czasie lektury pierwszej książki o policyjnej pani analityk ("Kolacja z zabójcą") wydawało mi się, że Anastazja to niezwykle inteligentna osoba, tylko taka trochę... mało sympatyczna... Pomijam lenistwo i bałaganiarstwo, bo jako osoba samotna nikomu tym nie szkodzi, ale po lekturze tego tomu do jej charakterystyki muszę dodać drażliwość, upór (właściwie to nawet zacietrzewienie) i egoizm.
Ale, co ciekawe, Nastia, pomimo wszystkich swoich wad daje się lubić.

Kamieńska podejmuje w tym tomie kilka decyzji moralnie wątpliwych - daje łapówkę, żeby zapewnić sobie osobny pokój, obrażona odmawia współpracy z miejscową policją, za to przyjmuje propozycję współdziałania od mafii - co prawda policja siedzi w kieszeni miejscowego oligarchy, ale fakt pozostaje faktem. Przypomina mi tutaj Anastazja innego policjanta,którego bardzo sobie cenię, a mianowicie Eberharda Mocka. I tak myślę, że te rozmaite wady i skazy na charakterze uwiarygodniają tę dwójkę i sprawiają, że czytelnik będzie ich darzył sympatią.

Książka dotyka tematyki pornobiznesu, początkowo nawet Nastia nie potrafi powiązać ze sobą różnych faktów, ale w końcu udaje się jej odkryć kim jest tajemniczy Makarow stojący na czele zbrodniczej szajki. Jego tożsamość jest zaskoczeniem zarówno dla bohaterów książki jak i dla czytelnika...

Idealna książka na lato - przy okazji dziękuję oisajowi za pożyczkę i oczywiście uśmiecham się o ciąg dalszy:D

5 komentarzy:

  1. Będę chyba musiała pobuszować w poszukiwaniu książek tej autorki, bo mnie zaciekawiłaś. Zwłaszcza to porównanie do Mocka, którego ostatnio poznałam i polubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie są świetne. Bardzo lubię Marininę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Planuję zapoznać się z twórczością Marininy, bo blogerzy bardzo ją chwalą, więc coś musi w tym być... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Nastię, ma wady, to prawda, ale ona da się lubić :)

    OdpowiedzUsuń

Posty anonimowe będą kasowane - proszę podpisz się:)